Jutrzenka wygrywa w szlagierze
Dodane przez administrator dnia Wrzesień 20 2011 20:14:13
 W pojedynku dwóch najlepszych drużyn Klasy Okręgowej, Jutrzenka Warta zwyciężyła z Czarnymi Rząśnia 3:0. W grupie I Klasy A KKS Kurów stracił pierwsze punkty w meczu z Masłowicami i jednocześnie pozycję lidera. W grupie II wciąż niepokonana zostaje Warta II Sieradz, która w pojedynku derbowym pokonała KS Chojne 8:2.

Piłkarze Jutrzenki Warta na własnym stadionie wygrali mecz na szczycie z wiceliderem z Rząśni i pewnie zmierzają do zdobycie mistrzostwa jesieni, bowiem Czarni mają już do nich 6 punktów straty. Spotkanie lepiej rozpoczęli goście, którzy kilkakrotnie zagrozili bramce Juve, lecz wspaniałymi interwencjami popisywał się w tym dniu Tomasz Kwiatkowski, bramkarz gospodarzy. Gdy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się bezbramkowym remisem, Robert Jarecki trafił do siatki Czarnych. W drugiej połowie przewagę zdobyła Jutrzenka, dla której zwycięstwo przypieczętowali Piotr Sajda i Robert Tworek.

Rozszerzona zawartość newsa
 W pojedynku dwóch najlepszych drużyn Klasy Okręgowej, Jutrzenka Warta zwyciężyła z Czarnymi Rząśnia 3:0. W grupie I Klasy A KKS Kurów stracił pierwsze punkty w meczu z Masłowicami i jednocześnie pozycję lidera. W grupie II wciąż niepokonana zostaje Warta II Sieradz, która w pojedynku derbowym pokonała KS Chojne 8:2.

Piłkarze Jutrzenki Warta na własnym stadionie wygrali mecz na szczycie z wiceliderem z Rząśni i pewnie zmierzają do zdobycie mistrzostwa jesieni, bowiem Czarni mają już do nich 6 punktów straty. Spotkanie lepiej rozpoczęli goście, którzy kilkakrotnie zagrozili bramce Juve, lecz wspaniałymi interwencjami popisywał się w tym dniu Tomasz Kwiatkowski, bramkarz gospodarzy. Gdy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się bezbramkowym remisem, Robert Jarecki trafił do siatki Czarnych. W drugiej połowie przewagę zdobyła Jutrzenka, dla której zwycięstwo przypieczętowali Piotr Sajda i Robert Tworek.

W czołówce tabeli plasuje się także Piast Błaszki, który po wygranej 3:1 nad Victorią Skomlin „wskoczył” na trzecie miejsce oraz Prosna Wieruszów, która rozgromiła Solen Łaszew aż 9:1.

Warta Osjaków na własnym obiekcie, po nerwowym meczu zremisowała 1:1 z Charłupią Małą. Nerwowym, o czym świadczy chociażby ilość pokazanych kartek przez sędziego - 9 żółtych oraz jedna czerwona. Bramkę w 10. minucie zdobył napastnik Charłupi - Michał Bielas, a kilkanaście minut później po czerwonym kartoniku dla Daniela Węzikowskiego, goście grali już w osłabieniu. Gospodarze przewagę tę wykorzystali dopiero w 80. minucie, kiedy to piłkę w siatce umieścił Damian Bisaga i pomyślnie doprowadził do remisu w całym pojedynku. Po meczu powiedzieli:
Ryszard Drutowski, szkoleniowiec Warty Osjaków: Nie jest to cennie wywalczony punkt. Możemy się jedynie z niego cieszyć, że został wywalczony goniąc wynik, ale z gry zespołu jestem niezadowolony. Drużyna grała prawie 70. minut w przewadze jednego zawodnika, masa niewykorzystanych sytuacji z naszej strony i stało się, jak się stało. Trzeba cieszyć się z tego jednego punktu. My, jako klub nie gramy o żadne cele, chcemy zająć miejsce w środku tabeli. Nie jesteśmy zainteresowani awansem do IV ligi. Pragniemy wprowadzać młodych chłopców z naszego terenu, którzy będą tutaj grać. Po prostu chcemy zdobyć jesienią jak najwięcej punktów, aby wystarczyły nam one na spokojne utrzymanie wiosną.
Daniel Bakowicz, bramkarz Charłupi: Mecz początkowo układał się pod nasze dyktando, strzeliliśmy jako pierwsi bramkę, mieliśmy jeszcze kilka dogodnych sytuacji. Czerwona kartka dla naszego zawodnika za jego nieodpowiedzialne zachowanie osłabiła nas i zmuszeni byliśmy bronić się praktycznie przez cały mecz. Ogólnie było bardzo nerwowo. Widać, że drużyna Osjakowa ma wszystko poukładane i te schematy, którymi próbują grać, mają wyćwiczone. Niestety, na dziesięć minut przed końcem straciliśmy bramkę, mogło ich paść jeszcze więcej, ale na szczęście udało nam się utrzymać ten wynik.

Na remis zanosiło się spotkanie w Galewicach, gdzie miejscowy Gal Gaz podejmował drużynę Warty II Działoszyn. Bramkę na wagę zwycięstwa dla Gal Gazu zdobył w 86. minucie Damian Kaczmarek.

GLKS Strzelce Wielkie
bez problemów pokonał Orkan Buczek 3:0, po bramkach: Michała Ślęzaka, Krzysztofa Nowaka i Marcina Kowalskiego. LZS Brąszewice przegrał minimalnie 0:1 z Unią Sulmierzyce, a Kobierzycko pokonało 2:3 ekipę z Konopnicy.


W grupie I Klasy A pozycję lidera stracił KKS Kurów, który przegrał 2:7 z LKS Masłowice i była to jednocześnie pierwsza porażka KKS-u w tym sezonie.

Stratę punktów Kurowa wykorzystał Start Łubnice, który wygrał z Kiełczygłowem 1:2 i to on zajmuje obecnie pierwsza lokatę w tabeli, z przewagą jednego punktu nad KKS-em.

LKS Osiek nie pozostawił złudzeń Orłowi Galewice i w pojedynku derbowym zwyciężył 0:4. Orzeł w dotychczasowych rozgrywkach zdobył zaledwie 3 punkty.

Kolejną drużyną, która plasuje się u dołu tabeli z dorobkiem trzech punktów jest Jaga Lututów. Tym razem Jaga przegrała z LZS Wydrzyn 0:1, a zwycięską bramkę zdobył Kamil Lamorski.

Piątej porażki w sezonie doznali piłkarze Sparty Mokrsko. Sparta uległa Piastowi Ruda 3:2. Pierwszą bramkę Piast zdobył już w 2. minucie spotkania.

W 7. Kolejce padły dwa remisy: Baszta Bolesławiec – Chotów 1:1 i Biała – Młynisko 2:2. Wierzchlas pokonał GKS Siemkowice 3:1.


Trzy zespoły w Klasie A gr. II zaaplikowały swoim rywalom aż 8 bramek. MULKS Łask zdeklasował na wyjeździe LZS Rębieskie 0:8. Takim samym rezultatem wygrała Victoria Szadek z Rychłocicami. Warta II Sieradz w derbach regionu wygrała 8:2 z KS Chojne.

Po wysokim zwycięstwie nad Buczkiem, w minioną niedzielę Widavia Widawa wygrała skromnie 0:1 w doliczonym czasie z gry z Olimpią Zduńska Wola, po trafieniu Adama Koniecznego. Widavia zajmuje drugie miejsce z dorobkiem 18 punktów, lecz tyle samo ma już na swoim koncie Złoczevia Złoczew, która po zaciętym meczu pokonała drużynę Paprotni 4:3.

Niespodziewanej, a zarazem drugiej porażki doznał WKS Rokitnica. Zawodnicy WKS-u musieli uznać wyższość TS Gruszczyce, który wygrał stosunkiem bramek 2:4.
Orkan II Buczek przegrał 0:3 z Tubądzinem, natomiast UKS Ustków poniósł porażkę na własnym boisku z Błyskawicą Klonowa 2:4.

W miniony weekend w Klasie B odbyły się dwa mecze na szczycie. W grupie IV Płomień Dzigorzew pokonał wysoko LKS Słomków 7:1, także GKS Czastary (gr. II) trafiał do bramki Stawu siedem razy i pozwolił przeciwnikom strzelić jednego gola. Do 4. kolejki w grupie III jedynym zespołem, który nie stracił punktów był GKS Burzenin. Dobrą passę drużynie GKS-u przerwał LUKS Bałucz, który wygrał 3:2. W grupie I na czele tabeli znajduje się KS Kraszkowice, który do tej pory zdobył komplet punktów.