Weekend szlagierów
Dodane przez administrator dnia Wrzesień 27 2011 17:54:12
 W miniony weekend Jutrzenkę Warta i Czarnych Rząśnia czekały trudne spotkania – Juve podejmowało na wyjeździe Kobierzycko, natomiast Czarni gościli u siebie silną drużynę Piasta Błaszki. Hitem kolejki w Klasie A gr. I był mecz dwóch najlepszych drużyn - Startu Łubnice i Kurowa, w którym Kurów zdeklasował rywali 1:11!

Jutrzenka Warta nie zwalnia tempa i nadal utrzymuje sześciopunktową przewagę nad pozostałymi drużynami. W jednej z ciekawszych konfrontacji, po trudnym i zaciętym meczu pokonała LKS Kobierzycko 2:3. Pierwszą bramkę zdobył LKS, po trafieniu Tomasza Smolińskiego. Kilka minut później rzut karny dla gości wykorzystał Robert Tworek, a w 44. minucie Piotr Sajda ustanowił wynik pierwszej połowy na 1:2. W drugiej odsłonie meczu, Łukasz Kaczmarek z Kobierzycka pokonał bramkarza Juve. Emocje trwały do końca, bowiem bramkę na wagę zwycięstwa zdobył dopiero w 82. minucie Robert Jarecki i tym samym zapewnił Jutrzence zdobycie kolejnych, od ośmiu kolejek, trzech punktów.

Rozszerzona zawartość newsa
 W miniony weekend Jutrzenkę Warta i Czarnych Rząśnia czekały trudne spotkania – Juve podejmowało na wyjeździe Kobierzycko, natomiast Czarni gościli u siebie silną drużynę Piasta Błaszki. Hitem kolejki w Klasie A gr. I był mecz dwóch najlepszych drużyn - Startu Łubnice i Kurowa, w którym Kurów zdeklasował rywali 1:11!

Jutrzenka Warta nie zwalnia tempa i nadal utrzymuje sześciopunktową przewagę nad pozostałymi drużynami. W jednej z ciekawszych konfrontacji, po trudnym i zaciętym meczu pokonała LKS Kobierzycko 2:3. Pierwszą bramkę zdobył LKS, po trafieniu Tomasza Smolińskiego. Kilka minut później rzut karny dla gości wykorzystał Robert Tworek, a w 44. minucie Piotr Sajda ustanowił wynik pierwszej połowy na 1:2. W drugiej odsłonie meczu, Łukasz Kaczmarek z Kobierzycka pokonał bramkarza Juve. Emocje trwały do końca, bowiem bramkę na wagę zwycięstwa zdobył dopiero w 82. minucie Robert Jarecki i tym samym zapewnił Jutrzence zdobycie kolejnych, od ośmiu kolejek, trzech punktów.

Interesująco zapowiadało się także spotkanie w Białej Pajęczańskiej, gdzie vis-à-vis stanęły druga i trzecia drużyna w tabeli - Czarni Rząśnia i Piast Błaszki. Obie ekipy przed tym pojedynkiem traciły do Juve sześć punktów i z pewnością chciały, aby ten dystans się nie powiększył. Udało się to Czarnym, którzy jako gospodarz spotkania wygrali 4:1, do przerwy remisując 1:1.

W Skomlinie, Gal Gaz Galewice podejmował „czerwoną latarnię” rozgrywek – miejscową Victorię. Był to typowo unilateralny pojedynek, bowiem Gal Gaz zaaplikował Victorii sześć bramek, nie tracąc ani jednej.

W ścisłej czołówce tabeli znajduje się również Prosna Wieruszów, która w ubiegłą niedzielę pokonała Charłupię Małą 1:2, po bramkach Mateusza Misztala i Bartosza Szadkowskiego. Dla Charłupi bramkę zdobył Bartłomiej Sobczak.

Trzeci remis z rzędu, natomiast drugi 1:1 zanotowała na swoim koncie Warta Osjaków. Przeciwnikiem Warty był GLKS Strzelce Wielkie, który w 57. minucie prowadził 1:0, po bramce Kamila Zaborowskiego. Osjaków wyrównał dziesięć minut przed końcem spotkania.

W starciu beniaminków z Łaszewa i z Brąszewic, lepsi okazali się gracze Solenu Łaszew, którzy wygrali 4:0. LZS Brąszewice już w pierwszej części grał w osłabieniu, po czerwonej kartce dla swojego bramkarza. Bramki dla Solenu zdobywali: Łukasz II Cieśla, Paweł Bożek, Rafał Ścigała oraz Karol Preś.

Warta II Działoszyn skromnie pokonała na wyjeździe Orkan Buczek 0:1. Mimo iż Warta od 64. minuty grała w dziewiątkę, to zdołała wywalczyć w tym spotkaniu trzy punkty.
Unia Sulmierzyce zwyciężyła z MLKS Konopnica 2:0.


Najciekawszym spotkaniem w grupie I Klasy A zapowiadało się starcie lidera z wiceliderem rozgrywek. Wynik, jak na taki mecz, bardzo wysoki. KKS Kurów rozgromił Start Łubnice 1:11. Co ciekawe, jest to jak na razie jedyny w tym sezonie dwucyfrowy wynik w rozrywkach Klasy A oraz Klasy Okręgowej. Pięciokrotnie do bramki rywala trafiał Krzysztof Majchrowski, trzy trafienia dołożył Mateusz Wróbel, dwa Michał Majchrowski i jedno Tomasz Pilarski.

Dwa mecze w 8. kolejce zakończyły się podziałem punktów: LKS Masłowice – LKS Wierzchlas 1:1 i LZS Młynisko – LKS Baszta Bolesławiec 2:2.

Dobrą passę podtrzymuje LKS Osiek, który w minioną sobotę pokonał silnego beniaminka ligi - LKS Kiełczygłów 2:1.

W Chotowie, miejscowy ChKS gościł drużynę Jagi Lututów. ChKS już w 20. minucie spotkania musiał dokonać zmiany, bowiem jeden z zawodników doznał urazu rozcięcia głowy. Gospodarze pierwszą bramkę zdobyli poprzez sprytny strzał głową Bartosza Szymickiego. Chwilę później chotowianie mieli okazję na podwyższenie wyniku, lecz rzutu karnego nie wykorzystał Dariusz Warzecha. Jaga idealną sytuację na wyrównanie miała w 30. minucie, kiedy to w akcji „sam na sam” napastnik Lututowa niefortunnie przestrzelił. Kilkanaście minut przed końcem pierwszej połowy, Paweł Gwiazdowski z Jagi popisał się wspaniałym rajdem od połowy boiska, lecz i w tej sytuacji górą okazały się być emocje, bowiem trafił on w słupek. W drugiej części gry, mimo wielu sytuacji ze strony obu ekip, to gospodarze strzelili jeszcze jedną bramkę i ostatecznie wygrali 2:0. Przebieg konfrontacji ocenia Marcin Człowiek, trener ChKS Chotów: Oczywiście cieszymy się z trzech punktów. Po serii porażek i remisów w końcu udało się wyrwać całą pulę. Może gra nie stała na najwyższym poziomie, jednak ze stworzonych sytuacji i ogólnie z przebiegu meczu byliśmy lepszą drużyną. Szybko strzelona bramka, później niewykorzystany rzut karny. Myślę, że cały czas kontrolowaliśmy spotkanie i w konsekwencji wygraliśmy zasłużenie. Cieszy nas zdobyty komplet punktów. Plany na przyszłość… Chodzi nam o to, żeby spokojnie utrzymać się w Klasie A oraz utrzymać środek tabeli. Uważam, że takim składem, jakim obecnie dysponujemy, bezproblemowo ten cel osiągniemy. To już widać po tych ośmiu kolejkach. Żadnych ambitnych planów nie mamy, biorąc pod uwagę poprzedni sezon, kiedy to do ostatniego spotkania musieliśmy walczyć o utrzymanie. Drużynę wzmocniło czterech zawodników i cel jest taki, żeby po prostu znaleźć się w pierwszej dziesiątce i spokojnie przygotować się do następnego sezonu.

Piast Ruda pokonał na własnym boisku jedną z najsłabszych drużyn ligi – Orła Galewice. Szybko prowadzenie objął Piast, jednak Orzeł, dążąc za ciosem, równie szybko wyrównał. Remis utrzymywał się do ostatnich minut spotkania. Zdeterminowani walką o zwycięstwo gospodarze zdołali jeszcze pokonać bramkarza Orła dwukrotnie.

W bardzo dobrej formie znajdują się piłkarze LZS Wydrzyn, którzy w miniony weekend pokonali Spartę Mokrsko 3:6, po dwóch bramkach Filipa Pluskoty i jednej: Marcina Bernasia, Zbigniewa Gurbiela, Przemysława Gurbiela oraz trafieniu samobójczym. Było to już piąte zwycięstwo z rzędu graczy Wydrzyna.

GKS Siemkowice przegrał 1:3 z GLKS Biała.


Pierwsze trzy punkty zgarnął LKS Paprotnia, który na boisku w Zapolicach zwyciężył z TS Gruszczyce aż 4:1. Jednak to zwycięstwo nie pozwoliło Paprotni opuścić ostatniego miejsca w tabeli. To wszystko za sprawą Olimpii Zduńska Wola, która w rozgrywkach grupy II Klasy A radzi sobie coraz lepiej i w spotkaniu wyjazdowym pokonała LKS Tubądzin 2:0.

Ważne zwycięstwo w meczu na szczycie odniosła Widavia Widawa, która wygrała 3:0 z Victorią Szadek. Wynik spotkania otworzył Marcin Janicki, który pokonał bramkarza gości, po strzale główką. Zaraz po przerwie, zawodnik Victorii został ukarany czerwoną kartką i Widavia odpowiednio wykorzystała tę przewagę. Adam Konieczny dwa razy trafiał do bramki rywala i ustalił rezultat końcowy 3:0.

Od początku sezonu nadal niepokonana zostaje Warta II Sieradz. Tym razem na drodze Warty stanął WKS Rokitnica. Piłkarze Warty pewnie wygrali to spotkanie 1:4.

W czołówce tabeli znajduje się również Złoczevia Złoczew i MULKS Łask. Zespoły te nie zawiodły swoich kibiców i wygrały pewnie: Złoczevia z LZS Rębieskie 1:5 i MULKS z Klonową 3:0.
W pozostałych spotkaniach: KS Chojne pokonał 3:1 Orkan II Buczek, natomiast RKS Rychłocice odniósł zwycięstwo nad Ustkowem 4:2.

W grupie I Klasy B, KS Radoszewice pokonał dotychczasowego lidera rozgrywek – KS Kraszkowice 4:1.
W grupie II spotkanie pierwszego z trzecim zespołem tabeli, mianowicie GKS Czastary i Zrywu Wójcin. Wygrał GKS, 4:0.
Najciekawszym meczem w grupie III był pojedynek TS-u Janiszewice z LUKS-em Bałucz. Spotkanie było wyrównane, lecz trzy punkty udało się zdobyć zawodnikom Bałucza, którzy wygrali 1:2. Dla Janiszewic bramkę zdobył Damian Mikołajczyk, a dla Bałucza obydwa trafienia zaliczył Seweryn Rychlik.
W grupie IV starcie lidera z wiceliderem (obydwa zespoły przed meczem miały na swoim koncie komplet punktów): LKS Pyszków – Płomień Dzigorzew. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1.